W dużej mierze materiały pochodzą z recyklingu, poza świeżonabytym ćwiekiem.
A teraz powrót na posterunek - dziś nocna zmiana z termometrem:(
"Noc była czarna jak wnętrze kota. Można by uwierzyć, że właśnie w taką noc bogowie przesuwają ludzi niczym pionki na szachownicy losu. Pośród tej burzy żywiołów ogień migotał pod ociekającymi krzewami kolcolistu jak obłęd w oczach łasicy. Oświetlał trzy przygarbione postacie. Kiedy zabulgotał kociołek, ktoś zajęczał przeraźliwie:
- Rychłoż się zejdziem znów? Zapadło milczenie.
Aż w końcu ktoś inny odpowiedział tonem o wiele bardziej zwyczajnym:
- Myślę, że dam radę w przyszły wtorek."
Stanęłyście na wysokości zadania :) Pozdrawiamy bezgorączkowo, (nie)...stety pełne energii :)
OdpowiedzUsuńUdany, radosny lift :)))))
OdpowiedzUsuńidealny :) lubie liftowac kropka w kropke chodz czasem daje sobie mozliwosc wlasnej interpretacji ;)
OdpowiedzUsuńbardzo mi sie podoba wasza karteczka :)
dziękuje za udział w wyzwaniu na Diabelskim Młynie
pozdrawiam cieplutko Noami
Rewelacyjna jest! Taka wyrazista:D
OdpowiedzUsuńczadowa! mega kolorowa i energetyczna :)
OdpowiedzUsuń